Deklaracja Pamięci i Solidarności

 

Piotr Bajor

Komentarz ZBN – nr 9 (18) / 2016

27 października 2016 r.

 

W dniu 20 października br. przyjęta została polsko-ukraińska Deklaracja Pamięci i Solidarności Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oraz Rady Najwyższej Ukrainy. Ten symboliczny dokument należy uznać za polityczny gest skierowany na przełamanie napiętych w ostatnim czasie relacji pomiędzy Polską i Ukrainą.

 

Wspólna historia

Przyjętą deklarację można podzielić na dwie części: historyczną oraz polityczną. Pierwsza z nich odwołuje się do wspólnych wydarzeń historycznych związanych z okresem drugiej wojny światowej i jego konsekwencjami. Zaznaczono wręcz, iż jednym z celów przyjęcia deklaracji jest oddanie hołdu milionom ofiar wśród obu narodów z okresu drugiej wojny światowej oraz potępienie ówczesnych agresorów. W dokumencie podkreślono także, że podpisany przez dwa totalitarne reżimy 23 sierpnia 1939 r. pakt Ribbentrop-Mołotow doprowadził do wybuchu drugiej wojny światowej, w konsekwencji której doszło do nowego etapu zniewolenia regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Wskazano, że było to możliwe poprzez „słabość reakcji międzynarodowej wobec eskalacji postaw totalitarnych i szowinistycznych przed II wojną światową, pozwalanie agresorom na nieprzestrzeganie zasad prawa międzynarodowego, jak również polityce ustępstw”.

W deklaracji podkreślono także potrzebę intensyfikacji obiektywnych badań historycznych, podjęcie „szczerej i przyjacielskiej” współpracy pomiędzy naukowcami oraz powstrzymywanie sił, których działalność prowadzi do sporów w Polsce i na Ukrainie. Kwestia ta jest obecnie kluczem do odbudowy zaufania i dialogu wśród decydentóww obu państwach. Rozmowy w tym zakresie nie będą jednak łatwe, biorąc pod uwagę zupełnie różne interpretacje tragicznych dla obu narodów wydarzeń z przeszłości.

 

Niebezpieczny sąsiad

 

W części politycznej deklaracji odniesiono się przede wszystkim do konfliktu rosyjsko-ukraińskiego i jego konsekwencji. Wskazano, że Rosja prowadzi agresywną politykę zagraniczną, okupuje Krym oraz wspiera „interwencję zbrojną” we wschodnich obwodach Ukrainy. Zaznaczono także, że łamie ona podstawowe normy prawa międzynarodowego, a także traktaty podpisane z państwem ukraińskim. Uznano, że takie działania ze strony Kremla są groźne dla pokoju i bezpieczeństwa całego kontynentu europejskiego.

 

Sąsiedzka solidarność

Strona polska wyraziła solidarność z obywatelami państwa ukraińskiego, w tym z Tatarami krymskimi i podkreśliła zaangażowanie skierowane na pokojowe rozwiązanie konfliktu na Donbasie oraz przywrócenie integralności terytorialnej Ukrainy. Zwrócono również uwagę na „potrzebę jedności działań” w Sojuszu Północnoatlantyckim wobec pojawiających się nowych zagrożeń oraz większego wsparcia dla współpracy pomiędzy NATO oraz Ukrainą, w tym również w zakresie priorytetowego dla Kijowa celu, jakim jest członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim. Parlamentarzyści wezwali również partnerów z całej Europy, „by zademonstrowali jedność i międzynarodową solidarność oraz chronili zjednoczoną Europę przed zewnętrzną agresją”.

 

Wnioski

 

Przyjęcie deklaracji należy traktować jako reakcję na pogarszające się w ostatnim czasie stosunki polsko-ukraińskie oraz rosnące napięcie na linii Warszawa-Kijów. W lipcu br. obie izby polskiego parlamentu przyjęły uchwały „w sprawie oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II Rzeczypospolitej w latach 1939-1945”. Polscy parlamentarzyści podkreślili, że tragiczne wydarzenia na Wołyniu z okresu drugiej wojny światowej były ludobójstwem narodu polskiego dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów. Jednocześnie wskazano, że wielu z Ukraińców pomagało Polakom i dlatego zaapelowano do polskiego prezydenta o nadanie za tę pomoc odznaczeń państwowych.

Przeciwko tym uchwałom od początku protestowała Ukraina i naciskała na prezydenta oraz parlamentarzystów, by zrezygnować z ich przyjęcia lub usunięcia kluczowego słowa „ludobójstwo”. Strona polska nie zdecydowała się jednak na zmianę proponowanego sformułowania i obie uchwały zostały przyjęte w pierwotnie proponowanych brzmieniach.

Taka decyzja spotkała się z negatywną reakcją i doprowadziła do ostrej krytyki w Kijowie. Jeden z deputowanych Ołeh Musij zapowiedział złożenie w parlamencie dokumentu o nazwie „Projekt uchwały o upamiętnieniu ofiar ludobójstwa, dokonanego przez państwo polskie na Ukraińcach w latach 1919-1951”. W akcie politycznej demonstracji, były minister spraw zagranicznych BorysTarasiukzrezygnował z funkcji szefa grupy współpracy parlamentarnej pomiędzy Polską i Ukrainą. Według doniesień medialnych Tarasiuk miał równieżpowiedzieć, że polskie uchwały to ładunek wybuchowy w relacjach Kijowa i Warszawy oraz „przejaw terytorialnych roszczeń Polski wobec Ukrainy”.

Równocześnie w Radzie Najwyższej toczyły się prace nad odpowiedzią ze strony Ukrainy. Ostatecznie w dniu 8 września br. ukraiński parlament przyjął uchwałę, w której skrytykował dokumenty przyjęte przez stronę polską. Uznano je za błędne z punktu widzenia politycznego i prawnego, jak również szkodzące procesowi pojednania i porozumienia pomiędzy obu narodami. Podkreślono również, że uchwały polskiego parlamentu stawiają pod znakiem zapytania dotychczasowy dorobek w tym zakresie. Należy podkreślić, że w trakcie prac nad tą uchwałą w Komitecie ds. międzynarodowych Rady Najwyższej proponowano, by dodać zapis mówiący o tym, że polskie dokumenty zostały przyjęte wskutek bezpośredniej inspiracji ze strony Federacji Rosyjskiej. Takie sformułowanie ostatecznie nie znalazło się jednak w treści uchwały.

Kolejnym czynnikiem, który pogłębił olbrzymie emocje na tle historycznym było wejście na ekrany kin filmu „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Film jest różnie odbierany również wśród polskich ekspertów, niemniej abstrahując od kwestii fabuły i faktografii, został on ostro skrytykowany w Kijowie, a MSZ Ukrainy zaleciło odwołanie organizowanego przez Instytut Polski specjalnego pokazu dla zaproszonych gości. Tym samym obraz ten wpłynął znacząco na stosunki polsko-ukraińskie i pogłębił rozdźwięk pomiędzy stronami.

Uwzględniając powyższe uwarunkowania należy stwierdzić, że złożone kwestie historyczne są obecnie kluczowymi czynnikami, które wpływają na stosunki polsko-ukraińskie. Przyjęcie wspólnej deklaracji można więc odczytywać jako wynik politycznej świadomości decydentów i zagrożeń wynikających z dalszego pogorszenia relacji. Dokument ten ma stanowić polityczną deklarację wagi stosunków dwustronnych i woli dalszego rozwijania współpracy politycznej. Ich ważnym aspektem będzie zapowiadana na 2 grudnia br. wizyta prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki w Polsce. Oprócz symbolicznego wymiaru związanego z 25. rocznicą uznania przez Polskę niepodległości Ukrainy, władze zapewne spróbują zdynamizować stosunki polsko-ukraińskie, ponieważ ich dalszy rozwój wynika z interesów narodowych obu państw.

 

Źródło zdjęcia: www.sejm.gov.pl/media8.nsf/photos/EPIA-AEX9JS/%24File/KKB_2285.view.jpg